Tabloid - Piotr Głuchowski

Tabloid

By Piotr Głuchowski

  • Release Date: 2015-06-04
  • Genre: True Crime
  • Size: 3.98 MB

Alternative Downloads

Server Link Speed
Mirror [#1] Tabloid.pdf 42,623 KB/Sec
Mirror [#2] Tabloid.pdf 29,295 KB/Sec
Mirror [#3] Tabloid.pdf 34,889 KB/Sec

Description

Sen o bogactwie zamienił się w koszmar. On ginie, patrząc w oczy swemu zabójcy. Ją oskarżono o morderstwo męża. I to nie sąd wydal na nią wyrok śmierci... Ich dzieciom pozostaje tylko zemsta.

Jeśli pieniądze, to duże pieniądze. Jeśli dom, to willa pod gotycką wieżą – taką, jak z horrorów. Jeśli miłość, to do bólu. Jeśli obłęd, to do utraty siebie. Jeśli śmierć, to niewyobrażalnie okrutna. Życie Krzysztofa i Doroty Mrugałów było snem o wielkim bogactwie, który szybko zmienił się w koszmar. Kiedy Krzysztof umierał, w rękach trzymał kominiarkę zdartą z głowy swojego zabójcy. Być może był jeszcze w stanie spojrzeć mu w oczy. Być może go poznał. Morderca miał tego świadomość. Właśnie dlatego użył pistoletu z tłumikiem. 
O zlecenie zabójstwa oskarżona została żona Krzysztofa. Ale to nie sąd wydał w tej sprawie wyrok. Wydał go tabloid. I był to wyrok śmierci. 
Córkom Krzysztofa i Doroty pozostało już tylko jedno: zemsta...

„Mocna, prawdziwa, wciągająca książka. Kapitalne świadectwo naszych czasów. Dwie młode dziewczyny mierzą się z demonami współczesności. Los był okrutny: najpierw bandyci zamordowali im ojca, potem ludzka bezduszność zabiła matkę. Brukowiec dopadł je obie, jak hiena. Ale one walczą. Kto weźmie «Tabloid» do ręki, ma przed sobą nieprzespaną noc” – Michał Olszański, dziennikarz telewizyjny i radiowy

„Mistrzowsko napisane. Używać ostrożnie. Po lekturze z trudem pozbieracie szczękę z podłogi. «Tabloid» udowadnia, że rzeczywistość jest zawsze mocniejsza od fikcji. Niejeden wielki pisarz nie odważyłby się tak popuścić wodzy fantazji w obawie przed zarzutem nieprawdopodobieństwa. Bo rzecz to zaiste niebywała! Otworzyłam, by zerknąć i wpadłam w wir tej niesamowitej historii. Skończyłam o czwartej nad ranem i zdrętwiała, zmarznięta od siedzenia bez ruchu trwałam długą chwilę żałując, że to koniec” – Katarzyna Bonda, pisarka

keyboard_arrow_up